Drugi raz Klaudia Zielińska

- Piękno sportu polega na tym, że jest nieprzewidywalny - mówi Klaudia Zielińska, najlepsza bramkarka OOM.


Przez cały ubiegły tydzień w Gorzowie Wielkopolskim rozgrywana była Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży będąca mistrzostwami Polski kadr wojewódzkich U16. Mistrzostwo zdobyła kadra wojewódzkiego łódzkiego. Na podium stanęło także Mazowsze ze srebrnym medalem i Małopolska z brązowym. Dwie spośród trzech nagród indywidualnych przypadły natomiast kadrze mazowieckiego. Kapitan zespołu Milena Prochowska została wybrana MVP mistrzostw, natomiast najlepszą bramkarką została Klaudia Zielińska, która na co dzień gra w podwarszawskiej Ząbkovii Ząbki. Był to dla niej drugi z rzędu srebrny medal OOM oraz drugie z rzędu wyróżnienie indywidualne dla najlepszej golkiperki.

- Piękno sportu polega na tym, że jest nieprzewidywalny. Czasem przynosi radość, a czasem smutek i rozczarowanie, lecz przede wszystkim sport dostarcza wielkich i niezapomnianych emocji - opowiada Klaudia Zielińska, wicemistrzyni Polski. - Tak też było na tegorocznej Olimpiadzie w Gorzowie. Mimo że zajmujemy II miejsce w Polsce to i tak możemy być dumne, z tego jaką stworzyłyśmy wspólnie drużynę. Wytrwałyśmy wszystkie razem do końca. Każda z nas wchodząc na boisko oddawała całe serce. Towarzyszyły nam niezapomniane emocje, a trud, jaki każda z nas włożyła w chęć zdobycia medalu sprawił, że gra razem pod okiem takich wspaniałych trenerów sprawiała nam czystą przyjemność - przyznaje.

Szesnastoletnia Klaudia drugi raz z rzędu została najlepszą bramkarką OOM. Jej zespół w czterech turniejowych meczach stracił tylko jednego gola. - Niestety to o jedną bramkę za dużo, ponieważ padła ona właśnie w meczu finałowym z Łodzią i to w doliczonym czasie gry. Był to gol decydujący - wyjaśnia ze smutkiem bramkarka. Przez cały miniony sezon Zielińska była etatową bramkarką kadry juniorek z Mazowsza, choć o miejsce w bramce rywalizowała z Natalią Betlińską. - W sezonie grupowym kadr wojewódzkich każda z bramkarek miała okazje się pokazać, każda z nas miała swój przedzielony mecz do gry - wyjaśnia i przytacza przy okazji pewną historię: w meczu z województwem świętokrzyskim zdarzyło się tak, że wystąpiłam nie między słupkami lecz jako zawodniczka grająca na obronie.

Oprócz dobrych występów w bramce kadry województwa Mazowieckiego z bardzo dobrej strony pokazywała się również w meczach ligowych. Jej Ząbkovia Ząbki do końca walczyła o awans do fazy play-off Makroregionalnej Ligi Juniorek Młodszych, natomiast seniorski zespół w którym również regularnie grała wygrał rozgrywki międzywojewódzkiej II ligi i uzyskał swój historyczny awans do pierwszej ligi kobiet. - W Ząbkovii gram już około siedmiu lat. Cieszę się, że po młodzieżowych i juniorskich sukcesach naszego klubu teraz osiągamy coraz lepsze wyniki w seniorskich ligach - uśmiecha się bramkarka.

Klaudia Zielińska, zanim trafiła do Ząbek grała z chłopakami w Junaku Warszawa. - Tam zaczynały się moje pierwsze kroki w piłce nożnej. Na samym początku grałam z o wiele starszymi od siebie chłopcami. Była to różnią 4-6 lat ale trzeba było jakoś dawać radę - wspomina swoje początki, które wcale nie były łatwe. - Tata obawiał się, że na boisku może mi się coś stać. Trochę racji miał, bo kiedyś tak mocno dostałam piłką w twarz, że zaczęły mi lecieć łzy. Mój trener z Junaka do dziś wspomina tą sytuację - kończy Klaudia, która dziś jest już na tyle dobrą bramkarką, że piłką w twarz już raczej nigdy nie dostanie, bo bronić potrafi doskonale...